Oksford - mini przewodnik po ciekawych miejscach, czyli co warto zobaczyć



Byłem ostatnio na spacerze po Oksfordzie. Nie miałem mapy ani przewodnika. Nikt ani nic nie wyznaczało mi drogi. Oddałem się w pełni urokowi miejsca. Byłem tylko ja i moja intuicja, która podpowiadała mi, gdzie powinienem iść. Okazało się, że intuicja świetnie zna się na swojej robocie, ponieważ prowadziła mnie po pięknych zakamarkach miasta. Zagubiłem się w gąszczu brukowanych uliczek i zabytków. Kiedy skończyłem oglądać jedno urokliwe miejsce to już kolejne mnie wołało i usilnie walczyło o moją uwagę. Nie opierałem się za bardzo i szedłem tam, skąd dochodziło nawoływanie. Byłem trochę jak…kula na stole bilardowym. Wprawiony w ruch odbijałem się od zachwytu jednym miejscem do zachwytu drugim i nie potrafiłem się zatrzymać. Każde z nich kusiło czymś innym, niepowtarzalnym. Wszystkie jednak miały wspólny mianownik – niewątpliwe piękno, magię i pewną unoszącą się aurę tajemniczości. Przecież w każdym z nich tak wiele się działo w ciągu wieków. Czułem się jak w jakimś śnie, pięknym śnie, z którego nie mogłem, a raczej nie chciałem się wybudzić. Kompletnie zatraciłem się w moim spacerze. Dopiero w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że jest już późno i…najwyższa pora wracać.

0 komentarze:

Śpiący Rycerz



Śpiący Rycerzu, słyszysz mnie? Bardzo chciałbym z tobą porozmawiać, ale widzę, że śpisz. Twój sen jednak nie jest mocny. Cały czas czuwasz i w razie niebezpieczeństwa gotów jesteś powstać i bronić nas oraz naszego kraju. Podziwiam cię za to, jak świetnie wywiązujesz się z powierzonego ci zadania. Drzemie na twoich barkach olbrzymia odpowiedzialność, przez co służba z pewnością nie jest łatwa. Swoją drogą ciekawe ile to już lat, odkąd stoisz na posterunku. Ciekaw jestem jak, właściwie, zaczęła się twoja wieczna warta. Zastanawiałeś się, dlaczego to właśnie tobie Stwórca powierzył to zaszczytne stanowisko? Przecież to wielki honor być powołanym do strzeżenia naszego narodowego skarbu. Mam do ciebie jeszcze jedno, osobiste pytanie, które strasznie mnie nurtuje. Powiedz mi, ale tak szczerze: czy nie masz nam, ludziom, za złe, że postawiliśmy na tobie ten metalowy krzyż? Jak sobie pomyślę, że ktoś, we śnie, bez mojej wiedzy i zgody zrobiłby dziurę w mojej wardze i wsadził jakieś metalowe cholerstwo, to…chyba bym się wściekł. Ty znosisz to z taką pokorą…

0 komentarze:

Ogrodnik




Oksford jest fascynujący. Nigdy nie wiesz, jakie wspaniałości mogą się skrywać za bramą czy wejściem, które właśnie mijasz. Z ulicy często brama może wyglądać niepozornie, ale to, co za nią, może skrywać prawdziwe perełki architektoniczne czy urokliwe zakamarki. Wystarczy zatrzymać się, wejść do środka i się rozglądnąć. To, co zobaczymy, jest już nasze i nikt nam tego nie zabierze, a wspomnienia mogą być przednie. A, i jeszcze jedna ważna uwaga. Spora część z tutejszych szkół czy uczelni wyłączona jest z ruchu turystycznego i dostępna tylko studentom czy uczniom. Poza sezonem można raczej wejść bez problemu, ale żeby mieć większą szansę, że nas nikt nie wygoni to trzeba…zastosować pewien fortel. Jaki? Schować aparat fotograficzny i pewnym krokiem wejść tak, żeby osoba pilnująca myślała, że jesteś…studentem. Ot, tyle…

0 komentarze: