Oksford - mini przewodnik po ciekawych miejscach, czyli co warto zobaczyć



Byłem ostatnio na spacerze po Oksfordzie. Nie miałem mapy ani przewodnika. Nikt ani nic nie wyznaczało mi drogi. Oddałem się w pełni urokowi miejsca. Byłem tylko ja i moja intuicja, która podpowiadała mi, gdzie powinienem iść. Okazało się, że intuicja świetnie zna się na swojej robocie, ponieważ prowadziła mnie po pięknych zakamarkach miasta. Zagubiłem się w gąszczu brukowanych uliczek i zabytków. Kiedy skończyłem oglądać jedno urokliwe miejsce to już kolejne mnie wołało i usilnie walczyło o moją uwagę. Nie opierałem się za bardzo i szedłem tam, skąd dochodziło nawoływanie. Byłem trochę jak…kula na stole bilardowym. Wprawiony w ruch odbijałem się od zachwytu jednym miejscem do zachwytu drugim i nie potrafiłem się zatrzymać. Każde z nich kusiło czymś innym, niepowtarzalnym. Wszystkie jednak miały wspólny mianownik – niewątpliwe piękno, magię i pewną unoszącą się aurę tajemniczości. Przecież w każdym z nich tak wiele się działo w ciągu wieków. Czułem się jak w jakimś śnie, pięknym śnie, z którego nie mogłem, a raczej nie chciałem się wybudzić. Kompletnie zatraciłem się w moim spacerze. Dopiero w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że jest już późno i…najwyższa pora wracać.

Oksford, jak pięknie to brzmi! Jedno najstarszych, a na pewno najbardziej znanych miast akademickich na świecie. Jest tu prawie 40 uczelni. Architektonicznie są to osobne byty, ale wszystkie są ze sobą ściśle powiązane. Spacerowałem tu już kilkukrotnie, ale moje serce cały czas nie ma dość i woła: więcej, więcej! Straciłem głowę dla tego niezwykłego miejsca nad Tamizą i nie wiem, kiedy ją odzyskam. Za każdym razem, kiedy odkrywam inną jego część, kolejny zakamarek czy budynek, do mojego o nim zachwytu dorzucam kolejną cegiełkę. 

Co mnie tu najbardziej pociąga? Nade wszystko frapujące są dla mnie…bramy prowadzące na tereny uczelni. Nie chodzi mi tutaj o bramy same w sobie, ale o to, co czeka nas po ich otwarciu. A mogą się dziać rzeczy piękne i tajemnicze, ponieważ drzwi w Oksfordzie są niezwykłe, można nawet powiedzieć, że zaczarowane. Wystarczy je otworzyć, przekroczyć próg uczelni i wchodzi się do zupełnie innego świata, w którym czyha na człowieka niezwykła przygoda. To niesamowite, jakie skarby może strzec jedno niepozorne wejście: uroczy dziedziniec pośrodku dostojnych budynków uniwersyteckich o bardzo ciekawych detalach architektonicznych, biblioteka czy kaplica o wysokich, strzeliście zakończonych okiennicach, jadalnia, niczym z filmu o Harrym Potterze, skwer z perfekcyjnie przystrzyżoną trawą, urokliwe niepozorne przejście albo czarujący, schowany lekko zakamarek. Wszystko to porusza ludzką wyobraźnię, a od mnogości wrażeń głowa potrafi rozboleć!     

Nie od dziś wiadomo, że uwielbiam średniowieczną architekturę. Pewnie dlatego w Oksfordzie, mieście o niezwykłej wielowiekowej historii i akademickiej atmosferze, czuję się tak dobrze. Gotyckich budowli i detali architektonicznych znajdziemy tutaj od liku. Zabytki ujmują smukłymi i strzelistymi kształtami. Nie ma w nich monumentalnej przesady ani patetyczności. Pomimo swojej dostojności robią wrażenie wyważonych i doskonale wpisujących się w klimat miasta. Nowsze budynki natomiast zostały wpasowane w miasto z dużym wyczuciem. Bardzo dobrze komponują się ze starożytnym charakterem miasta.  

Poniżej prezentuję "zabawkowy" turystyczny mini przewodnik po uczelniach w Oksfordzie, na teren których udało nam się wejść. Mam nadzieję, że to krótkie zestawienie komuś się przyda :)

Balliol College – zdecydowanie warto wydać 2 funty, żeby wejść na teren tej uczelni; niezwykle urokliwe i przestronne miejsce w sercu Oksfordu z udostępnioną zwiedzającym kaplicą i przestronnym holem z ciągnącymi się wzdłuż stołami wyglądającym niczym z filmu o Harrym Potterze; Balliol jest atrakcyjny widokowo; spora przestrzeń terenu uczelni sprawia, że stare budynki uniwersyteckie prezentują się fenomenalnie; 

Christ Church – sylwetki katedry oraz pozostałych budynków znajdujących się na terenie Christ Church górują nad okolicą kusząc oko turysty; bez wątpienia obecność w tym miejscu jest obowiązkowym punktem wizyty w Oksfordzie; ta niewątpliwa przyjemność kosztuje 7 funtów, jednak sądzę, że warto wydać tę kwotę, żeby móc zawitać w progi najbardziej monumentalnej z tutejszych uczelni; ogromny gmach Meadow Building o cechach gotyckich, w którym znajduje się kasa i wejście do Christ Church, robi spore wrażenie; po wejściu kierujemy się do The Cloister, który zachwyca przede wszystkim bogato zdobionymi sklepieniami krużganków; następnie idziemy do Great Hall, który jednak ze względu na porę posiłków jest otwarty do zwiedzania z rana i od godziny 14.15 do zamknięcia; po drodze mijamy przepiękną klatkę schodową, której sklepienie wsparte jest tylko na jednym, centralnym filarze (od razu przypomniał mi się kościół Świętego Krzyża w moim ukochanym Krakowie); College Hall to jeden z symboli Oksfordu – długa, przestronna sala ze stołami ciągnącymi się wzdłuż pomieszczenia; to magiczne wnętrze było inspiracją dla filmowej wersji jadalni szkoły Hogwart z serii książek o Harrym Potterze; bez wątpienia perłą terenu Christ Church jest katedra, która, według mnie, jest najładniejszą świątynią w całym mieści; na uwagę zasługuje również potężny plac Tom Quadrangle, na środku którego znajduje się fontanna z posągiem Merkurego; nad placem góruje imponująca Tom Tower;

Corpus Christi College – kto tu wejdzie, nie pożałuje; bardzo ładny główny dziedziniec z charakterystycznym pomnikiem, który wieńczy posąg pelikana, ma w sobie coś ujmującego; Corpus Christi zachwyca klimatycznymi zakamarkami, dlatego warto zapuścić się w głąb uczelni i poczuć ten niepowtarzalny klimat – miejsce warte odwiedzenia szczególnie dla tych, którzy szukają ciszy i spokoju; obowiązkowo należy wejść na taras widokowy ze świetną perspektywą na okolice, szczególnie na budynki Christ Church; to właśnie na terenie Corpus Christi College zaczepił mnie pewien uroczy Jegomość; relację z owego spotkania możecie zobaczyć w poście Ogrodnik;

Exeter College – zdecydowanie warty polecenia przede wszystkim ze względu na okazale udekorowaną kaplicę, której detale można podziwiać godzinami (spędziłem tu tyle czasu, że prawie zostałem w niej zamknięty); dla mnie jest to najpiękniejsza kaplica na terenie miasta; w tym miejscu, jak czytamy w przewodniku, bohater detektywistycznej powieści inspektor Morse, który kochał muzykę, wysłuchał ostatniego utworu przed swoją śmiercią; w murach tej uczelni studiował J.R.R. Tolkien, znany jako autor powieści Władca Pierścieni;

Jesus College – ładny dziedziniec, ale niestety nie udało mi się wejść na teren uczelni;

Magdalen College – miejsce idealne na dłuższy spacer, dlatego warto tu wejść przy ładnej pogodzie mając zagospodarowaną większą ilość czasu na zwiedzanie; zdecydowanie trzeba przekroczyć próg Magdalen, żeby zobaczyć całe bogactwo, jakim może się pochwalić ta niezwykła uczelnia; wśród budynków leżących na terenie Magdalen na uwagę zasługują bardzo dobrze zachowane krużganki oraz kaplica wyróżniająca się od innych tego tupu znajdujących się na terenie Oksfordu detalami architektonicznymi; warto zwrócić uwagę na liczne, bardzo ciekawe posągi, szczególnie na dziedzińcu; na urzekający klimat kompleksu uczelni składają się nie tylko zabudowania, ale również ciągnące się nad rzeką ogrody, parki oraz łąki, na których pasą się jelenie (i to w środku miasta!); wiosną bardzo tu kolorowo i radośnie – pełno tu żonkili, tulipanów i innych kwiatów; o wrażeniach z wiosennego spaceru po terenie uczelni napisałem tu;
 
Merton College – tu koniecznie trzeba wejść – dla mnie uczelnia numer 1 w Oksfordzie! cały czas jestem pod bardzo dużym wrażeniem niepowtarzalnego klimatu tego miejsca i fenomenalnej architektury; myślę, że aurą płynącą z murów tej uczelni można rozkoszować się godzinami; jedna z najstarszych szkół w mieście składa się z kilku części, które z dużą starannością zostały ze sobą połączone tworząc rozbudowaną całość, która urzeka i zniewala; na uwagę zasługuje hol oraz sporych rozmiarów kaplica z pięknymi witrażami; to właśnie w murach Merton College J.R.R. Tolkien przez kilkanaście lat wykładał literaturę;

Nuffield College – całkiem przyjemne miejsce, ale wśród innych uczelnianych zabudowań Oksfordu nie wyróżnia się niczym szczególnym;

Oriel College – budynki tej uczelni podziwiałem tylko z perspektywy bramy; niestety nie udało mi się wejść do środka; 

Pembroke College – obowiązkowy punkt wizyty w Oksfordzie! rozkoszne miejsce zachwycające architekturą z kilkoma urokliwymi zakamarkami; przy odrobinie szczęścia można wejść do kaplicy oraz holu; warto udać się na taras widokowy, z którego świetnie prezentuje się gmach uczelni; z tarasu możemy przejść ponad ulicą Brewer St; umożliwia nam to kładka, która prowadzi na drugą stronę do budynków o architekturze bardziej nowoczesnej; w Pembroke przez około 20 lat wykładał J.R.R. Tolkien;
St Edmunt Hall – uczelnia ma bardzo klimatyczny dziedziniec; warto udać się za bibliotekę, aby zobaczyć czarujący zakamarek, do którego z rzadka trafiają turyści;

St John's College – przyjemne miejsce, które pozwoli odpocząć od zgiełku St Giles.

Ciekaw jestem Waszego zdania odnośnie do Oksfordu. Jakie macie ulubione miejsca w tym mieście? Co jeszcze warte jest polecenia i zobaczenia? 

Balliol College
Balliol College
Christ Church - Hall Staircase
Christ Church - Cathedral
Corpus Christi
Exeter College - Chapel
Magdalen College
High Street z widokiem na Magdalen College
Jesus College
Merton College
Merton College
Pembroke College
St Edmunt Hall
St John's College
Radcliffe Camera; z tyłu University Church of St Mary The Virgin
widok na Oksford z Carfax Tower

Jesteśmy Dorotka, Gucio i Dyzio - trójka przyjaciół z Krakowa. Miasto to jest naszym domem i znamy wszystkie jego sekrety. Częścią z nich chcielibyśmy się z Wami podzielić. Często jednak wyjeżdżamy z Krakowa, bo kochamy podróże – te bliższe i dalsze, uwielbiamy wędrować, poznając nowe miejsca. Blog ten powstał z pasji do podróżowania. Mamy nadzieję, że zarówno starsi, jak i młodsi, znajdą tu coś dla siebie. Zapraszamy do wspólnych podróży! Dorotka, Gucio i Dyzio

0 komentarze: