W czerwcu zrób #cośnowego



Rozmawialiśmy jakiś czas temu o tym, jak wygląda życie ludzi. Obserwując naszą codzienność zauważyliśmy, są jesteśmy bardzo przywiązani do swoich przyzwyczajeń. Dni przeżywamy podobnie, często według podobnego schematu - nie lubimy zmian. Każdy dzień upływa nam, z grubsza rzecz ujmując, na robieniu cały czas tego samego. Chyba tak to jest, że po prostu niechętnie podchodzimy do wszelkich nowości. Zróbmy prosty test, który pokaże, jak się sprawy mają w Twoim życiu :)

0 komentarze:

Dżungla



Jesteśmy w samym środku dżungli. Jest wilgotno i ciepło. Z trudem łapiemy oddech. Droga nie jest łatwa. Dość często ocieramy pot z czoła, który – wdzierając się do naszych oczu – przeszkadza w marszu. Nasze koszule prawie w całości przemoczone są od potu. Atmosfera jest tu równie zachwycająca, co tajemnicza. Panuje półmrok przerwany co jakiś czas strugą światła przebijającą się przez korony drzew. Takie oświetlone miejsca są niczym świetlne wyspy na oceanie przycienionej intensywnej zieleni. Świat wokół dominuje właśnie tym kolorem. Nawet kora większości mijanych pni porośnięta jest mchem. Nigdy nie widzieliśmy tyle zieleni naraz!

0 komentarze:

Dżentelmen



Oksford bez wątpienia nie jest zwykłym miejscem. Czuliśmy to już od pierwszych chwil, kiedy poznawaliśmy się z nim przez zalane deszczem szyby autobusu. Zaprezentował się nam wtedy w nocno-deszczowej odsłonie. W świetle latarni wyglądał bardzo intrygująco i tajemniczo. Bez wątpienia wzbudził nasze zainteresowanie. Już wtedy, mimo strug wody spływającej z nieba, zrobił na nas duże wrażenie. Zachwycające gmachy o cudownych gotyckich rysach od samego początku zawładnęły naszymi sercami. Ujęły nas swoim nieprzeciętnym urokiem oraz szykownością wykończeń. Pamiętamy, jak nie potrafiliśmy wtedy powstrzymać naszego uznania. Z buziami szeroko otwartymi cieszyliśmy nasze spojrzenia każdym detalem. Widzieliśmy, że czeka nas wyjątkowa znajomość z tym miejscem. Nie pomyliliśmy się! Oksford z każdą kolejną wizytą zaskakiwał nas kolejnym miejscem, czy budynkiem o ponadprzeciętnej urodzie, a my…chcieliśmy więcej i więcej. Jak to mówią: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tak było w przypadku naszej znajomości. Delektowaliśmy się spacerami po jego urokliwych zakamarkach. Za każdym razem to znane uniwersyteckie miasto miało dla nas jakąś miłą niespodziankę (przeważnie było ich co najmniej kilka podczas jednej wizyty!) i raczyło kunsztem wykonania. Dawało wiele okazji do zachwytu. Zabierało nas w podróż – magiczną wędrówkę po kartach historii. W końcu urosło do rangi miejsca niezwykłego, które bez wątpienia zasługuje na jeszcze jeden post.

0 komentarze: